• Wpisów: 698
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:51
  • Licznik odwiedzin: 43 216 / 2555 dni
 
mylittlepony1324
 
-Ok to twój nowy dom-Powiedziała Jenny i pokazała Sliver moon dom.Jolly grała przed kompem jak zwykle.
Później Jenny powiedziała żeby Hardsoul zajął się Moonem.Nagle zadzwonił android HTC.
-Halo?
-Jenny szybko smoki atakują!!!-Powiedział Darck.
-Nie no przecież wziełam wolne a i tak wołają mnie do tego wojska-zaliła się Jenny.
-No to już jedź ja wszystko ogarne pa a i pilnuj żeby ciebie nie zabili-Powiedział Hardsoul i poszedł do Sliver moon.
Był w pokoju z telwizorem.Oglądał TV i się nudił
-Wisz mamy swoją córke...chcesz coś zjeść?-Zapytał Hardsoul i usaidł obok Sliver moon
-A co to znaczy "jeść"?-Zapytał.Pegaz troche się ździwił
-Ok to spożywanie pokarmu które potem spływa do żołądka-Trudził się Hardsoul.
-Mamy pyszne kanapki ze stokroką chcesz?-pytał pegaz-zawołam Jolly na kanapki-Powiedziałm i poszedł na góre.
-No graczko komputerowa jest twój nowy brat i kanapka ze stokrotką-Powiedział Pegaz i oparł się o próg.
-Jest już?!Co nie mówisz!!!-Krzykneła pegazka i pobiegła pomagając sobie skrzydłami.Szybko  obiegła cały dom.
Biegła i nawet uderzyła sie o stół.Zawsze coś ją takiego boli ale nie teraz.
-Jolly jest w salonie..-Powiedział zmęczony biegając za nią ojciec.Pobiegła i lekko popchneła pegaza.
-Hej mam na imię Jolly a ty?-pytała i usiadła obok niego
-Nigdy nie widziałem tak szybkiego pegaza.Ja mam na imie Sliver moon-Powiedział i przesiadł się bliżej Jolly.
-Są już kanapki-powiedział Hardsoul i dał maluchom jeść.Jadły i jadły.Potem Jolly pokazała mu kompa i zatopili w nim się.
*Tym czasem u Jenny*
-I jak kto z*marł?-Powiedziała pegazka chroniąc się pod workami.
-Na razie nie ale Cleo jest ran*na-Powiedział i dał kara*bin Jenny.Ta strzelała i za każdym razem trafiała do celu.
Potem wyskoczyła i zaczeła się gonitwa i uciekanie.Jednak smok złapał ją za noge i rzucił na skałe bo miał inną sprawe.
Leżała nie ruchomo ale potem się podniosła.Kulała ale i tak strzelała w smoki.Przywódca zauważył ją biegnącą do kryjówki i złapał.
Trzymał ją za noge i ściskał.Potem rzucił ja bo myślał że glebneła.Ta leżała nie ruchoma.Później na koniec wojny wzieli ją do namiotu.
-Nie dobrze ale uratowała nas.Odciągneła uwagę smoków kiedy biegliśmy atakowa*ć-Powiedział Drack i opatrzył noge bo skończył się bandaż
Kiedy się ockneła znowu chciała wejść na pole bitwy.
-No puśccie mnie!!-Wołała i wkońcu im uciekła na pole.Zhowała się i strzelała.Czekała na znak kiedy będzie można wyjść.Kiedy smok się
odkręcił strzeliła w niego.Później jeden z grupki smoków złapał ja i zabrał na plecy i trzaskał nią o ziemie.


Tak tak Jenny pracuje w wojsku ale tak w biurze a jak jest wojna to wiadomo

Nie możesz dodać komentarza.