• Wpisów: 698
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:51
  • Licznik odwiedzin: 42 624 / 2511 dni
 
mylittlepony1324
 
Jenny przyjechała do domu.Wszyscy byli zajęci własnymi sprawami.Hardsoul patrzył na rany Jenny.
-Tylko pamietaj nie bój się-móił Hardsoul
-Ja sie nie boje co ma pojść źle?-Zapytała i usłyszała dyszenie.Podeszł do drzwi i ostrożnie przekręciła klamke.
Na trawie leżała Cerise Core i dyszała z zmęczenia.Jenny szybko zniosła ją na mate w hollu.Potem robiła te takie jakieś akcje ratownicze.
-Khue khue!!-Kaszlała Pegazka i leżała.
-Wszystko dobrze?Co się stało?-pytała Jenny
-Nie mogę być razem z rodziną dostaję "furii" i nie panuje nad sobą.Potem leciałam gdzie popadnie i wpadłam na pomysł żeby polecieć do
Phetropolii.Leciałam i leciałam.Wkońcu zobaczyłam znak "Phetropolia" i szukałam was-opowiadała i dochodziłą do siebie.
Potem pomogła poustwaiać wszystkie meble i rzeczy do szafek.
-A wogóle dlaczego nie mogłaś polecieć do Clousdey?-Zapytał Hardsoul i postawił sofę na skrzydle.
-Nie wiem-odpowiedziala i siłowała się podnieść sofy
-Ała!!!!!Bolii!!!-Piskał i krzyczał Hardsoul.Wszyscy natychmiast siłowali sie z kanapą.Miał małe zadrapanie na skrzydle.
Potem jenny nakleiła plaster,i robili dalej prace.Potem CC poleciała do sklepu kupić lemoniadę.Kiedy przyleciała wszyscy pili lemoniadę
i gadali.O godzinie 17.00 poszli do szpitala
*w szpitalu po 2 miesiacach*
-No pani wkońcu moze pujść do domu.Tylko niech pani pamięta brac maść-żegnał doktor (Jakby ktoś nie kapował to nie chciało mi sie pisac jak było
w szpiatlu).Szli do domu gdy nagle w krzakach wyłonił sie kucyk.
-Słyszałem o Jenny różne rzeczy.Bohaterska,przyjacielska i szalona.Idealna żona dla mnie-Mamrotał kucyk
-Nigdy nawet o tym nie myśl-Mówiła stanowczo Jenny.Ten szybko zaatakował ją no*em i b*ł ją.Pegazka była tak ran*a że już padała.Hardsoul szybko odepchnął ja do boku.
Stanął i zamnkoł oczy myślał "Dla Jenny" Dostał wile ciosów.Kiedy otworzył oczy widział kałuże (wiadomo czego) i dużo r*n.Płakał z bólu.Kiedy jednorożec uciekł Jenny
szybko do niego podbiegła.
-hardsoul-Płakała
-Pamietaj.ja to nic ale dzieci to skarby.jesteś mą gwiazdą na niebie.Chroń dzieci.jeszcze jedno.Jeśli będziesz chciała wyjść za mąż to prosze.Nie będe się gniewał-Mówił
ostatnim tchem.Kiedy tak Jenny go przytulała.Cersie prubowała sie dodzwonić do szpitala.Nie znała nuweru
-Cersie-Powiedział pegaz.ta przybiegła najszybciej
-Opiekuj się razem z jenny moimi dziećmi-Powiedział i powoli zamykał oczy.
-Hardsoul kocham ciebie-Szepneła Jenny do ucha pegaza i go pocałowała.Hardsoul uma*ł.wszyscy popłakali się razem i dzieci.Przez najbliższe 3 miesiące była żałoba i poszukiwanie
jednorożca.Jenny Płakała i płakała.
-mamusiu?Czy będziesz mieć nowego męża?-zapytała Jolly
-Nie wiadomo może tak....-powiedziała i się otrzęsła powiedziała sobie "Płacz nic nie pomoże to już było trzeba być w terażniejszości!"
*nastepnego ranka*
Słychać było stukanie drzwi.Jenny szybko podeszła
-Dzieńdobry mam na imię Blue Rage.Słyszałem o napaści.Bardzo mi przykro.Pani b chciała ze mną iść jutro do pizzeri-Zapytał tajemniczy pegaz
-No dobrze-powiedziała Jenny.Potem przybiegła Jolly
-Mówiłam będziesz miec tego pegaza-cieszyął sie klaczka
-zaraz zaraz ja z nm idę do Pizzeri nie na randkę-rzekła pegazka i patrzyła na wielkie oczy Jolly
-No dobrz-uległa jenny
-Mama ma chłopaka mama ma chłopka-wołała szczęśliwa

chlop.png

To Blue Rage
cloud_and_twister_cutie_mark_request_by_rildraw-d4ozx9k[1].png

a to jego znaczek

jeszcze dam dwa zdjęcia z tym roździałem zdjęcia
do FF4.png


Hardsoul2.jpg

a tak z nim zrobił ten jednorożec

zły.png

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego